Piosenka sentymentalna
 
 

zaniósłbym ci konwalii
tak je przecie lubisz
pęczek biało-zielony dałbym ci do ręki
leśną garstkę perfum

pachniałabyś konwaliami jak ogród
i jak dzień świętej zofii
a pokój byłby jak flakon
otwarty: dźwięczny i wonny

dałbym ci wiązankę konwalii
tak je przecie lubisz
ale się morze takie otwarło
między nami

gdzie je położę? na grobie?



J. A. Ihnatowicz
Wiersze wybrane (1973)
Mamom naszym...
Bliskość oddalenia...

Wstecz