|
byłam w Rzymie
tłum u szczytu
własnej próżności
i ekstazy
nie baczył na maniery
żądza by ujrzeć
p-o-s-t-a-ć
wrzała i niosła
t-ł-u-m
patrzyłam
o-n był wzrokiem
potokiem słów
niewypowiedzianych
bezgłosem
błagałam
by nie zapomnieć
...
Rzym, 1998 © GosKli
|